Nie ma róży bez ognia (1974)

Janek często bierze godziny nadliczbowe w szkole, bowiem warunki w jakich mieszka z żoną Wandą nie zapewniają możliwości wypoczynku w domu. Ich maleńki pokoik jest jedynym mieszkaniem w starej willi: pozostałe pomieszczenia - zamienione na hałaśliwe biura - dzierżawi kilka instytucji.
Pewnego dnia młodych małżonków odwiedza niejaki Malinowski, który kilka lat temu mieszkał w tym właśnie pokoiku i taki czuje do niego sentyment, że chce zań odstąpić swój przydział na nowe, dwupokojowe mieszkanie. Propozycja jest tak zaskakująca, że początkowo przyjmują ją z niedowierzaniem, w koń-cu jednak dochodzi do zamiany. W czasie przeprowadzki okazuje się, że mają już sublokatora. Jest nim Jerzy, pierwszy mąż Wandy, który mimo przeprowadzonego rozwodu ma równe prawa do mieszkania, pozostał bowiem u niej zameldowany. Jedyną szansą na wyeksmitowanie intruza - jak poinformował Janka urzędnik administracji - mogą być skargi lokatorów na hałaśliwe lub niemoralne prowadzenie się Jerzego. Korzystając z dłuższej nieobecności żony Janek przygotowuje więc libację, chce upić ex-męża swej małżonki i sprowokować zażalenia sąsiadów. Ale los płata mu kolejnego figla: do administracji wpływają skargi i anonimy - tyle że na... Janka.

Potem Janek dowiaduje się, że Jerzy ma narzeczoną, która od dłuższego czasu bezskutecznie go poszukuje. Sądzi, że powiadomienie jej o miejscu pobytu Jerzego pomoże pozbyć się natręta. Okazuje się jednak, że Lusia ma także drugiego narzeczonego, Zenka, za którego zamierza wyjść za mąż, a Jerzego szuka tylko po to, by wyegzekwować odeń obietnicę zameldowania jej w Warszawie, za co wziął kilka tysięcy złotych. Aby wyjaśnić sprawy do końca Janek przywozi Lusię do Warszawy i fatalnym zbiegiem okoliczności musi ją zameldować u siebie. Ojciec Lusi - zamożny ogrodnik - zwozi meble, stanowiące część posagu, do mieszkania sprowadza się też Zenek, który nie chce dopuścić, by Lusia mieszkała z Jerzym.
Sytuacja Janka i Wandy staje się krytyczna. W starej klitce byli przynajmniej sami, a tu jest ich pięcioro. Mnożą się konflikty małżeńskie. W rezultacie absolutnie wyczerpany Janek trafia do szpitala dla nerwowo chorych. W tym czasie ich sytuacja zmienia się tak radykalnie, że Wanda nie wie jak mu o tym powiedzieć, by znów nie doznał wstrząsu. W końcu przywozi go do starej willi, która została odremontowana i przeznaczona wyłącznie na mieszkania. Są teraz posiadaczami czterech dużych pokoi, a po drugiej stronie korytarza mają tylko jednego sąsiada - Jerzego...



Produkcja: 1974
Premiera: 25 grudzień 1974

Reżyseria:


Muzyka:


Obsada:
Janek Filikiewicz
ojciec Lusi
Lusia, "żona" Jerzego Dąbczaka
Jerzy Dąbczak, były mąż Wandy
Malinowski
Wanda, żona Janka
administrator
Zenek, narzeczony Lusi
przekupka, pasażerka autobusu
lokatorka poznana podczas pijaństwa
dozorca na budowie
szatniarz w lokalu
sąsiad Boguś Poganek
milicjant przyprowadzony przez administratora
listonosz w willi
Korbaczewska
Francik, pasażer autobusu
urzędniczka na poczcie
lokator wyrzucanej od własnej żony
dyrektor szkoły
prostytutka Zuza
lokatorka pytająca o kaszę; nie występuje w czołówce
mężczyzna pomagający w przeprowadzce; nie występuje w czołówce
listonosz z paczką dla Dąbczaka; nie występuje w czołówce
matka z dzieckiem w autobusie; nie występuje w czołówce
pielęgniarz; nie występuje w czołówce
automobilista; nie występuje w czołówce
pasażer; nie występuje w czołówce
kobieta w lokalu; nie występuje w czołówce
mężczyzna w lokalu; nie występuje w czołówce
urzędnik w willi; nie występuje w czołówce
pasażer autobusu; nie występuje w czołówce
prostytutka w lokalu; nie występuje w czołówce
robotnik; nie występuje w czołówce
i inni.


IMDb (angielski)
Wikipedia (polski)


02.160327

(POL) polski,




→ Galeria w Fototece Filmoteki Narodowej













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz